Do około półtorej godziny musieli czekać kierowcy w kolejce do bramek na autostradzie pod Wrocławiem. Przyczyną jest nowa organizacja ruchu przed szlabanami. Podczas wprowadzania viaAUTO dyrekcja dróg przekonywała, że rozładuje to korki. Niestety tak nie jest. Korki miały długość od 5 do 7 kilometrów.
Od 15 lipca przed bramkami działa osobny pas dla kierowców, którzy w swoich pojazdach mają urządzenie viaAUTO. Sprzęt ten elektronicznie pobiera opłatę. Miał to być sposób na zmniejszenie kolejek przed szlabanami. Można było mieć wątpliwości, że to się uda, ponieważ urządzenie to posiada w kraju zaledwie 10 tysięcy osób.
Kierowcy, którzy płacili manualnie, stali w kolejkach nawet półtorej godziny. Tymczasem pas dla samochodów z viaAUTO był pusty. Ruch był na nich minimalny, a pojazdy były odprawiane na bieżąco. Korki zaczęły się zmniejszać dopiero w sytuacji, kiedy kierowcy byli wpuszczani na pas dla użytkowników viaAUTO. Stanął tam pracownik, który odbierał od nich opłatę.
