Kierowca, który posiada samochód z kierownicą po prawej stronie, któremu w latach ubiegłych sąd odmówił rejestracji pojazdu w Polsce, teraz może wnieść o wznowienie postępowania bądź złożyć nowy wniosek. Jest to decyzja Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Jest to koniec wieloletniego sądowego sporu, który dotyczył sprowadzanych do Polski samochodów z kierownicą po prawej stronie produkowanych na potrzeby kierowców z krajów z lewostronnym ruchem drogowym. Spór rozpoczął Grzegorz Dorobek, który w 2008 roku dostał samochód z Wielkiej Brytanii. Chciał go zarejestrować w Polsce, ale mu tego odmówiono. W 2010 roku Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że jedynie właściwy minister może w konkretnych przypadkach zezwolić na odstępstwo od reguł. Wszyscy pozostali muszą się do tych reguł stosować.
W marcu 2014 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej podkreślił, że państwa unijne nie mogą utrudniać rejestrowania samochodów pochodzących z Unii. Z tej możliwości postanowił skorzystać Dorobek i ponownie złożył wniosek o rejestrację swojego samochodu. Jednak Naczelny Sąd Administracyjny oddalił sprawę. Zauważył, że Polska wciąż nie uchwaliła przepisów zgodnych z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości. Jednak kierowcy już mogą we wnioskach powoływać się na wyrok tego właśnie Trybunału.
